omeniq blog

Twój nowy blog

2017

Brak komentarzy

lol

to dobre wspomienia!

Wesele ;)

Brak komentarzy

22 czerwca byłem na weselu u Łukasza i Ani w Złochowicach razem z Karoliną.

Powiem tyle, najlepsze dwa dni w życiu od bardzo dawna..

aaaaaaaale jestem zły.. ja pierdole czy ja mam w ogóle jakies perspektywy? wszystko mnie wkurwia…

rok

Brak komentarzy

Minął prawie rok od kąd tutaj ostatni raz pisałem. Przez ten czas bardzo dużo ale to bardzo dużo się zmieniło. Moje życie i życie innych mi bliskich osób wywróciło się o 360 stopni. To tyle. I tak nikt tutaj nie zagląda, piszę to dal siebie, żałuje że już nie wypisuje tutaj tych głupot bo potem się to fajnie czyta. Na studiach idzie średnio. O ile trzeci semestr zaliczyłem spokojnie, teraz mam problem. Wszykie egzaminy i zaliczenia mam, ale zostały różnicę programowe z którymi mam ogromy problem. Mam nadzieję że się rozwiąże jakoś. Od grudnia 2011 do praktycznie dziś pracowałem w Cinema-City. Poznałem tam wiele wspaniałych osób które uwielbiam. Świetnie się z nimi pracuje oraz imprezuje. Praca fajna, ale chujowo płatna co tu dużo mówić, ale opłacało się dla ludzi ;) Teraz udało mi się znaleźć nową pracę w firmie komputerowej. Oby wszystko wypaliło. Zastanawiam się czy moje nowe życie z tutaj jest lepsze. Nie wiem. Jednak myślę że ma więcej plusów niż minusów, których jednak też jest sporo. Co prawda od września ubiegłego roku pozmieniało się strasznie dużo ale? Ale nie wiem. Fajne jest to że życie z przed Krakowa praktycznie wyparowało. Zapomniałem o tym i koniec. To mi się podoba ;)

sssssssssssssssssss

xxxxxx

Brak komentarzy

xxxxxxxxxxxxxxxx

ble ble ble

Brak komentarzy

Oj jak dawno mnie tu nie było. Od tamtego czasu wiele się zmieniło.
Porzuciłem Politechnikę Częstochowską, porzuciłem Kłobuck i wyprowadziłem się
do Krakowa. Ot co! ;) Przecież w życiu trzeba kombinować i próbować czegoś
nowego. Przeniosłem się na inną uczelnię. Fakt, że miałem z tym trochę
problemów przez babki z dziekanatu w Czewie i Krakowie ale ostatecznie udało się.
Mamy piękne mieszkanie, 2 poziomowe za naprawdę nie duże pieniądze i tak sobie
w szóstkę żyjemy, na dole w największym pokoju ja i Marian, obok w mniejszym
Gienek, u góry Karina z Patką i Karol. Jest fajnie miło i przyjemnie jednak jak
to zawsze bywa, są kłótnie czasami, szczególnie o zmywanie ;d. Ale to raczej
normalne. Na uczelni byłem już kilka razy. Poznałem ludzi z roku, są w
porządku, tylko większość starsi. Przedmioty bywają różne, na jednym się nudzę
bo już to miałem, na drugich nie wiem ock i mam oczy jak 5 zł co facet do mnie
mówi. Dam rade!

Oprócz szkoły poznałem tyle fajnych osób, że dawno w tak
krótkim czasie mi się to nie udało. Przez co? Szczególnie przez imprezy, no i
szczególnie są to dziewczyny ;d. Co ciekawe, raz byliśmy na jednej domówce,
poznałem kilka dziewczyn ciekawych i najfajniejsze jest to że myślałem że mają
tak 19-20 lat a tu bum, 25-26 ;d Jaaaaaa nie mogłem uwierzyć  ;)

Kolejną sprawą są moi rodzice którzy przechodzą samych
siebie.. Głupio mi.. Nigdy nie pomagali mi tak jak teraz. Aż mi głupio..
Pomagają mi strasznie, finansowo, materialnie, psychicznie. Rozmawiałem z
siostrą , że głupio mi tak, że oni mi tyle pomagają. Odkąd zacząłem studia w tamtym
roku utrzymywałem się niemal sam. Siostra powiedziała, żebym się nie przejmował
i się z tego cieszył bo jej też bardzo pomagali.

Najgorsze co mnie tutaj spotkało to chyba 13 września. Mega
pechowy dzień. Załatwiałem sobie wtedy sprawy ze szkołą, jeździłem od uczelni
do uczelni, jeszcze odbierałem kogoś tam z PKP i wtedy to miałem pechową
stłuczkę samochodem z mojej winy. Dostałem 250 zł mandatu 6 pkt i.. poszły
zniżki . Auto zarejestrowane na mnie, jednak tata współwłaściciel. Był zły za
to. Że teraz za OC będzie trzeba więcej płacić. 
Trochę się wtedy posprzeczaliśmy, jednak po paru godzinach było już ok.
Auta na razie nie będę naprawiać bo nie mam kasy.  Wraz ze szwagrem trochę je naprawiliśmy
ręcznie. Jest dobrze.

2 dni później czyli 15stego polecieliśmy do Walencji go
Gienka.  W świetnym towarzystwie
spędziliśmy ponad tydzień tam. Codziennie ciekawe imprezy, jeszcze ciekawsi
ludzie z różnych krajów. Gdy wracaliśmy do Polski, zatrzymaliśmy się na jeden
dzień w Mediolanie. W sumie to bardziej całą noc tam byliśmy. Najciekawsze z
Mediolanu było spanie 3 godziny w parku na trawie ; D.

To w sumie tyle.

Tak mi się nie chciało nic napisać. Ale jednak. 31 sierpnia,
ostatni dzień wakacji. Strasznie szybko to minęło. W sumie to nie wiem jakie
one były, fajne czy nie. Nigdzie nie pojechaliśmy, ale to jeszcze przed nami.
Czekam jeszcze ten tydzień i w sumie dopiero zaczną się moje wakacje i moje
nowe życie. Oby tylko wszystko się udało. Wakacje te były fajne pod względem
imprez. Było ich bardzo dużo. Zresztą od ponad roku tak jest, czy to wakacje
czy nie, imprez jest co niemiara. Było wiele zabawnych sytuacji które zapadną
mi w pamięć na długo.  Lubie takie życie.
Bardzo mi to odpowiada. Oby moje ‘nowe’ było jeszcze ciekawsze od tego. W końcu
coś innego się dzieje. I w sumie nie mam ochoty nic więcej pisać. Bo nie ma co.
Jedyne co mnie strasznie wkurwiło to ostatnie wydarzenia które miały miejsce ok.
1 w nocy na targowicy. Wkurwił mnie ten gość ;x

x

Brak komentarzy

xxxxxx


  • RSS